strona główna  ›  AKTUALNOŚCI  ›  WIADOMOŚCI  ›  Na tropie rysia

Na tropie rysia

data dodania : 17 Sty. 2012 / wizyt : 532

Relacja pracowników Obwodu Ochronnego Śnieżka:

To był zwyczajny dzień pracy. Jako pracownicy terenowi Obwodu Ochronnego Śnieżka wykonywaliśmy codzienne obowiązki służbowe, kiedy nagle - natknęliśmy się na tajemniczy trop. Duże ślady, zbliżone wielkością do śladów owczarka niemieckiego, prowadziły ze szlaku w głąb gęstego młodnika. Pies? Musiałby to być duży pies – dziwne więc, że wcale nie zapadał się w głębokim, mokrym śniegu. W dodatku musiałby chować pazury, gdyż nie pozostawił ich odcisków. Szerokie, okrągłe poduchy niosły go niczym rakiety śnieżne. Trop prowadzony w „sznurze”, łapa w łapę. Wysokie leśne grodzenia upraw i młodników pokonywane jednym długim susem z miejsca, nie były dla tajemniczego zwierza najmniejszą przeszkodą. Śledztwo prowadziło do jednego, dość sensacyjnego wniosku. Kot. Wielki kot. Największy w Europie. Aż dreszcz przeszedł nam po plecach, gdyż zdaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy na tropie rysia. Obserwacja została potwierdzona przez pracownika zajmującego się fauną w Karkonoskim Parku Narodowym, który odnalazł także fragmenty sierści, oraz wiele innych śladów, co ugruntowało nasze podejrzenia.

Michał Żuczkowski, Waldemar Kurczyński
 

galeria

Trop rysia. Fot. Roman Rąpała Trop rysia. Fot. Roman Rąpała Skok rysia przez ogrodzenie. Fot. Roman Rąpała Skok rysia przez ogrodzenie. Fot. Roman Rąpała